• Wpisów:29
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:33
  • Licznik odwiedzin:4 509 / 555 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Cześć Trochę się u mnie działo.
Nie wiem czy nie przestanę prowadzić tego bloga
Może w wakacje założę coś nieanonimowego
 

 
Cześć
Co zmieniło się przez 17 dni ?
W zasadzie niewiele ... Jestem jaka byłam, on ...
Hmm w zasadzie nastąpił progres a wiadomo, że lepszy progres niż regres.
Odzywa się, interesuje się tym co i kto mi się podoba...
Nie wiem czy mnie "lubi, lubi) ale, wygląda na to, że tak Zmieniając temat- niedługo Dzień Matki.
MATKI ... Nie wiem, jak Wam, ale ja wolałabym używać słowa "Mamy, mamusi, mamulki"-Matki nie kojarzy mi się z opieką i bezpieczeństwem tylko z taką oziębłą kobitą po 50-tce, do której strach się odezwać żeby nie dostać strzała
Macie już jakieś prezenty/pomysły na prezent ?
Ja na razie nic ... Biżuteria odpada, książka była ostatnio,kosmetyki też raczej nie ... perfumy ... nieeeee. Przydałoby się coś nieoklepanego i użytecznego, praktycznego.
Miłego wieczoru <3
  • awatar My Life Story: @Yayko: Pewnie, spędzicie razem trochę czasu :)
  • awatar Yayko: Ja idę z nią do teatru. Myślę, że to fajny prezent :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Brak weny na wpisy ... w zasadzie weny i czasu ;/
.
.
.
Zaskakujące, jak bardzo można przywiązać się do człowieka ... Zawsze doradzałam przyjaciółce
"Weź sobie go odpuść", "daruj go sobie, nie zasługuje na Twoją uwagę" itp.
Nie do końca rozumiałam wtedy jej "masochistyczne" zachowania. A tutaj-prosze bardzo !
Chyba sama się prosiłam tym wymądrzaniem o kopniaka od losu A los-wiadomo wszystkim- potrafi być złośliwy.
Od długiego czasu (bo ok. kilku miechów) śni mi się ta sama osoba, a w zasadzie "TEN" sama osoba
Ktoś mi powie ile trzeba czasu, żeby pogodzić się z tym, że ktoś dla nas ważny jest obecny w naszym życiu codziennym ale zupełnie nieuchwytny ? Troche jak powietrze ... Wiem, że jest, potrzebuję go, ale nie mogę go złapać-jest tak jakby trochę nieosiągalny ... Tak długo wpierałam sobie, że nic do niego nie czuję w nadziei, że coś się zmieni... Im dłużej to przeciągałam tym gorzej... A teraz mam wrażenie, że wpadłam po uszy
Jakieś złote rady ? Chętnie wszystkie poczytam, a nóż któraś pomoże
Miłego <3


  • awatar My Life Story: @SubestimadoChica: Bo sama chciałabym wiedzieć jak to jest z nim ... wygląda na zainteresowanego ... ale nie wiem czy to obiektywna ocena...
  • awatar ` Balbina <3: Czasami my sami jesteśmy temu winni ze nie sprobowalismy czegoś . A potem zastanawiamy się dlaczego nie jest tak jak byśmy chcieli. Pozdrawiam :)
  • awatar SubestimadoChica: W sumie to nie określiłaś czy to nieodwzajemnione uczucie czy coś innego :) Więc masz dwa wyjścia- walczyć o niego lub zapomnieć ;x Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis na szybko bo wcale czasu nie mam na nic.
Dużo stresu ostatnio co ingeruje w moje życie do tego stopnia, że co kilka dni mam migrenowe bóle głowy. Jest jeden plus Wiem jak ten słodki przystojniak ma na imię WRESZCIE !
I na razie tym się staram pocieszać bo normalnie nie mogę znaleźć innych pozytywów.
Chociaż ... dzisiaj było ciepło, słonecznie
Stał się cud bo "Ch" wydusił z siebie aż dwa
zdania żeby się mnie o coś zapytać. Ale to jest dziwne ... gada z każdym tylko ze mną nie umie ... Zaczynam się zastanawiać czy ja aż taka straszna jestem
Chwilowo lecę się uczyć i życzę Wam miłego wieczoru ;*


 

 
Cześć
Do zrobienia tego wpisu "zainspirował mnie"-jeśli można tak to nazwać- filmik pewnej vlogerki odpowiadającej na hejty.

Żeby to było w miarę czytelne to :

1.Hejty w moim życiu
2.Moje spostrzeżenia- dlaczego ktoś hejtuje ?
3.Dlaczego nie warto być kolejnym anonimem? I jak reagować na hejty ?

W miarę możliwości postaram się o tym jakoś <mądrze XD > napisać

1. Do klasy 5 podstawówki zawsze "obiektywne" uwagi i komentarze mnie omijały. Co się takiego zmieniło, że nagle zaczęły się pojawiać ?
Ha ! Przeniosłam się ze szkoły prywatnej do publicznej podstawówki. Wcześniej byłam w klasie kilkuosobowej z samymi chłopakami ! I chcę zaznaczyć, że nie zmieniłam się bo cały czas byłam dosłownie taka sama- nieśmiała, niepyskująca, taki dobry dzieciaczek
Krytyka zaczęła się jakiś miesiąc po zmianie szkoły i to ku mojemu zdziwieniu TYLKO ze strony dziewczyn ! Ze strony chłopaków nigdy nic złego nie usłyszałam, wręcz przeciwnie. Jako jedyna nie podpierałam ścian na dyskotekach szkolnych i chodziłam z chłopakami ze starszych klas na przerwach. Dziewczyny robiły różne, nie do końca fajne akcje, łącznie z plotkowaniem po całej szkole, że kocham się w klasowym "przystojniaku".
Śmieszne to było, bo jako jedyna z całej klasy się nim nie interesowałam. Niestety, on często zwracał na mnie uwagę i to moje "koleżaneczki" wkurzało chyba najbardziej.
W gimnazjum była podobna sytuacja. Zawsze byłam w centrum zainteresowania mimo, że nigdy nie chciałam w nim być. Co gorsza jestem wrażliwcem i nigdy nie umiałam sobie odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego dziewczyny chciały żebym była smutna i zdenerwowana skoro ja im nic nie zrobiłam ?

2.Dopiero niedawno ktoś mi uświadomił, że hejty nie biorą się z tego, że z NAMI jest coś nie tak. Wręcz przeciwnie !
Długo szukałam na siłę problemu w sobie. No dobra, byłam przy kości od początku gdy zaczęłam brać leki na alergię, tak już miałam, ale nie była to otyłość, tylko z 5-7 kg nadwagi, których zresztą nie było tak widać, bo zawsze byłam zdecydowanie wyższa od dziewczyny w moim wieku. A więc DLACZEGO KTOŚ MNIE HEJTUJE ? Odpowiedź jest prosta... Zazdrość. Zawsze byłam inna. Zwracałam i dalej zwracam na siebie uwagę tylko NAPRAWDĘ NIE WIEM DLACZEGO? Staram się być prawie niezauważalna ale i tak nigdy to nie wychodziło. Po prostu tak mam.
Aktualnie w liceum jest to samo-chyba jestem na to skazana do końca życia
W każdym razie warto sobie uświadomić, że najczęściej krytykują nas osoby, które są po prostu zazdrosne i chciałyby być na naszym miejscu(czasami nie wiedzieć dlaczego).
Kiedyś miałam aska, dostawałam kilka hejtów, a przez ostatnie dwa tygodnie przychodziło mi po kilkanaście hejtów DZIENNIE ! Wreszcie usunęłam go w diabły Hejterzy to najczęściej nasi znajomi, w szczególności dziewczyny. Wymyślą nawet najgorszą, bezpodstawną bzdurę, tylko po to, żeby nas ona zabolały. W taki sposób chcą się leczyć z kompleksów i przy okazji popatrzeć jak "konkurencji" się nie powodzi.
Hejtowanie najczęściej ma miejsce w internecie i jest anonimowe. Już samo to świadczy o tym, jakimi tchórzami są hejterzy, skoro nawet nie potrafią się przyznać do swojej "obiektywnej opinii".?

3.Czasami są dni, w których chciałoby się komuś "odszczeknąć" anonimowo-to normalne. Ja wtedy powtarzam sobie, że nie warto być kolejnym takim tchórzem, który tylko przez internet sobie radzi.
Zresztą każdy zna takie powiedzenie "kozak w necie ... " i tak dalej Czyny świadczą o człowieku. Tym mniej inteligentnym zostaje coś na ich poziomie-obrażanie.
Jak reagować ? NIE REAGOWAĆ ! Jeżeli będziecie przechodzić obojętnie obok hejtów, ich nadawcy będę jeszcze bardziej wnerwieni bo zobaczą, że ich wysiłki nie przynoszą skutków. Nawet jeżeli to boli warto udać obojętność, to denerwuję jeszcze mocniej niż wdawanie się w jakieś dyskusję. TAAAAK wiem, że to trudne. Z czasem będzie stawało się łatwiejsze. Jednak przede wszystkim trzeba pamiętać, że (wbrew temu co mówią) nie zawsze najlepszą obroną jest atak


  • awatar BambinoPoland: Świetny :) I długi hah xd
  • awatar ClaudiaClara: Ojj tak, wszędzie się znajdą takie koleżanki, na które po prostu musimy uważać.. Też miałam podobną sytuację, ale odcięłam się i jest okej :) Grunt to się nie łamać! Świetny wpis, obserwuję i zapraszam do mnie :*
  • awatar My Life Story: @♦♣ Niewidzialna ♣♦: Nie szkodzi, że jesteś szarą myszką ! Naprawdę jest wiele osób, które z różnych czasami niezrozumiałych powodów czują się "zagrożeni" tym że być może jesteś ładna, umiesz śpiewać, rysować albo łatwo zdobywasz sympatię innych mimo nieśmiałości/lepiej się od kogoś uczysz ! Powody różne, czasami ich nie dostrzegamy ale zazdrość zawsze ta sama :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Yeah ! Weekend ! Odpoczynek ! <taniec_euforii>
Aaaa taaak ... Witajcie

Ciągle się nie mogę skupić !
NA NICZYM ! Na szczęście jest-i właśnie tu padnie to magiczne słowo- WEEKEND.
Co z tego ? Tyle, że mogę pospać dłużej i go nie widzę... Tzn. prawie boo ... tak jak już wcześniej pisałam, repertuar "mojego kina" się nie zmienił. Zaczęłam patrzeć na to pozytywniej. Chociaż we śnie może być tak, jakbym chciała i staram się tym cieszyć Za to jak GO widzę w realu to robi mi się dziwnie, tak inaczej (ale nie, nie zabujałam się w swoim EKS PRZYJACIELU)...
No nieee ... XD Jak to brzmi ? XD EKS przyjaciel ?! XD
Już nie mam siły się dobijać, za to śmiech też pomaga się wyładować !
Wczoraj zumbowałam. Godzinę z jednym układem i 45 wymyślałam własny, ciągle tańcząc
W poniedziałek wagary ? Oczywiście... ale nie wiem czy chce mi się iść z moimi ... Pójdę z obcymi Może się nie skapną ! XD
Na dole zdjęcie mojego pysznego deserku !
Nudzi Ci się i jesteś głodna/głodny ?
Kup śnieżkę mrożone truskawki i wychodzi ...Ta DAM !

I teraz tradycyjnie pytanie do Was:
Czy macie jakiś patent/trick/sposób, żeby nie myśleć o kimś, kto nie może Wam "WYJŚĆ" z głowy ?
Spryciarz uwziął się ... wziął,rozbił namiot w mojej głowie i tak siedzi !

Miłego ! ;*

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Halo halo !
Już uzbierało się ponad 1000 wyświetleń !
Jest mi ogromnie miło gdy widzę taką "pikną" liczbę
Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze, wiadomości na priv, polubienia i odwiedziny !
Jesteście naprawdę niesamowici ! <3
Coś czuję, że zabawię tu dłużej Ale niestety ... nie dziś
Może uda mi się coś napisać przed weekendem a jak nie to widzimy się w weekend Przy okazji nadrobię moje nieobecności i pokomentuję Wam troszkę wpisów
Dzisiaj życzę Wam miłych snów i znikam ;*
Papa <3



 

 
Czasami dopadają MNIE... chociaż nie... DOPADAJĄ KAŻDEGO takie dni, które przez nawał pracy wolałoby się przespać...
Za dużo wspomnień, komedii romantycznych, obowiązków i pogoda skłaniająca do przemyśleń ... Te bezlitosne sny. Podobno kolorowe sny mają tylko osoby psychicznie chore ... Nie wiem, na jakim etapie niezrównoważenia jestem, skoro mam nie tylko kolorowe sny i z "włączonymi głośnikami" ale także z odczuciem np. ciepłego wiatru albo promieni słonecznych, które muskają moją twarz( pewnie coś koło drugiej w nocy). Takie moje prywatne kino w zasadzie.
Niestety, repertuar puszczają różny ... BARDZO RÓŻNY. Od bzdur przez coś co później dzieje się w życiu aż do niespełnionych chwil, które w głębi duszy wiem, że chciałaby przeżyć. Ja nie wiem kto tym zarządza ale na taczkę go i na Kamczatkę ! Od 3 dni na ten przykład mam bilet w pierwszym rzędzie na film, w którym gram główną rolę. To śmieszne, ale chociaż we śnie jestem w stanie dogonić go i zapytać co się dzieję, dlaczego teraz się tak zachowuje ? ... Zawsze słyszę podobne odpowiedzi, a potem tematyka zamienia się z filmu detektywistycznego w jakiś... romans ?!
Z przyjacielem ?! O.o
Może gdzieś w podświadomości chciałabym, żeby ta sprawa WŁAŚNIE TAK SIĘ WYJAŚNIŁA ...
Oczywiście w takich przypadkach wiadomo odgórnie, że "chcieć to nie móc".

Nic mi się nie chcę ale ... Zumbuję dalej
Oczywiście w domu. Dziwne... ale jak tańczę sama, mogę się skupić na uczuciach, wręcz się wyżyć i od razu czuję się lepiej, już nie mówiąc, że o wiele wygodniej się TOŃczy jak nie musisz się przejmować, czy ktoś, nie zauważy "te ZA CIASNE SPODENKI"

Miłego wieczoru !

 

 
Cześć
Wszystkiego najlepsiejszego z okazji Dnia Kobiet <3 !
U mnie wyglądało to tak, że nawet własny, osobisty ojciec o mnie zapomniał, ale raczej się z tego śmieje, bo nie ma się czym przejmować

Dzisiaj zaczęłam tańczyć ZUMBE !
Poziom oczywiście dla początkujących bo z 4 miesiące nie ćwiczyłam wcale przez różne przypadłości. I tak oto całą godzinę sobie "tończyłam" Z naciskiem na TOŃ Haha
W zasadzie doszłam do wniosku że czas schudnąć bo już z 10 kg nadwagi się uzbierało
Blog jednak, nie przemieni się w "fit", bo takich to już tu zdecydowanie za dużo
Zestawień też robić nie będę bo i po co ? xD
Za to tak tylko się pochwalę, że zaczynam dietę, nic szczególnego Tej kardiologicznej mam już dosyć bo NIENAWIDZĘ MIĘSA ! Co prawda przez 7 dni schudłam 8 kg Ale później musiałam zrobić przerwę bo ciotka z Ameryki mnie odwiedziła ...
TERAZ ROBIĘ TAK :
Zumba jak najczęściej, ale pewnie będzie z 2-3 dni w tygodniu i do tego dieta polegająca na jedzeniu tylko żywności z IG do 50. Podobno tyjemy przez szybki skok poziomu glukozy we krwi, czyli produkty do 50 można spokojnie jeść.(powodują nieznaczące skoki poziomu cukru) Od czasu do czasu do 70 no i odświętnie wyżej

A tutaj link do zumby, którą "wytańcowuję" sama w domu

Miłego wieczoru !
  • awatar Księżniczkaa. ♥: To ćwicz tę Zumbę xD Powodzenia :3
  • awatar Yayko: @My Life Story: Wiesz co, chodziłam swego czasu na coś podobnego i zupełnie tego nie potrafię ogarnąć- ja w jedną stronę, wszyscy w drugą :P Wiem, że to nie dla mnie. Każdy jest stworzony do czego innego, ja nie jestem do tańczenia najwyraźniej ;)
  • awatar My Life Story: @Yayko: Myślę, że dałabyś radę nawet z trzema lewymi ;) :D hahaha :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Cześć <3 !
Przede wszystkim dziękuję wszystkim, którzy zarówno w komentarzach jak i na priv. życzyli mi powodzenia Jesteście kochani i bardzo ale to bardzo doceniam Wasze wsparcie !
Co do występu ...
Było wspaniale Bałam się, że po 3-letniej przerwie w śpiewaniu -przed większą publiką- nawalę. Śpiewałam coś ok. godziny 14:40
Czułam się wspaniale na scenie To jest to, co chciałabym robić resztę życia <3 !
Tekstu- nie zapomniałam. Mało tego... Ku mojemu WIELKIEMU ZDZIWIENIU wcale się NIE STRESOWAŁAM !
Zawsze, jak byłam młodsza to tremka była. A dzisiaj - nic ! Dzień, jeden z lepszych w ostatnim czasie <3
Znowu Go dziś spotkałam Uśmiechnął się do mnie i puścił oczko <3 ! A ja... dalej nie wiem JAK ON MA NA IMIĘ ?!

Jak Wam minął poniedziałek ?
Możecie też w komentarzach chwalić się swoim najcudowniejszym dniem jaki przeżyliście


  • awatar a small fucker: gratuluje :) ja niestety nie mam daru śpiewania i zazdroszczę że potrafisz
  • awatar insulinooporna: Nie pamiętam najcudowniejszego dnia, jaki przeżyłam, może jest on jeszcze przede mną. Dalszych sukcesów i poznania imienia "bezimiennego" :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć
Postanowiłam tu wpaść dla relaksu. Jutro już od 9 próby. Ustawianie dźwięku, światła ah...
Z jednej strony stres bo przecież ostatni raz śpiewałam przed publicznością jakieś 3 lata temu. Kurde ... To było na koncercie Video
Stałam przy scenie i trzeba było zaśpiewać kawałek jakiegoś ich utworu. Trzeba było robić wiele zamieszania koło siebie żeby zauważyli że się chcę zaśpiewać, pewnie pół miasta tam było... A mimo to dałam radę ! Zaśpiewałam, dostałam plakat z podpisami ale najlepszym uczuciem było to w momencie gdy byłam ostatnią wybraną osobą i chłopaki z Video szybko wbiegli na scenę dać mi podkład ! Niesamowity moment.
Z tych mniej przyjemnych rzeczy okazało się, że przyjaciółka mnie wystawiła i nie będzie jej na moim występie bo "jej się nie chce".
TRUDNO. Czas może zmienić przyjaciółkę skoro nie pierwszy raz mnie wystawia i ostatnio zdarza się to coraz częściej ...
Ale nic. Pomartwię się po występie
Życzcie mi powodzonka <3 !
Buziaki ;-*

 

 
Cześć
Wreszcie skończył się ten ciężki tydzień Niedługo występ Ile było przebojów przez tą akademie, to głowa mała Ale grunt, że jednak mogę w niej uczestniczyć !
Trochę się stresuję W ostatniej chwili zmienili mi repertuar !
Wreszcie była sekundka na wpis Widzę, że mimo tego, że mnie tu ostatnio nie było mam aż 660 na liczniku odwiedzin ! Jesteście mega kochani ! Uwielbiam Was
Wczoraj spotkałam Jego Nie znamy się, nie wiem jak zagadać... Miłe jest to, że gdy mnie widzi wyrywa mu się ten niekontrolowany uśmiech i zaraz wbija wzrok w podłogę <3 A gdy wreszcie się spojrzy, patrzy tak inaczej <3
Chyba jeszcze nigdy, nikt w ten sposób na mnie nie patrzył I to jest piękne <3 ! Rodzice wreszcie zdecydowali się umówić na jakiś termin do studia wokalnego w Łodzi lub okolicach Kalisza Jakieś lepsze Może tu coś wstawię Jeżeli ktoś z Was był w jakimś, w tamtych okolicach to recenzje w komentarzach !
I teraz pytanie :
Macie jakieś sposoby na stres i tremę ?
Piszcie w komentarzach !
Pozdrowionka <3 !

Ps. Przez ten tydzień nauczyłam się prostej zasady. Ludzie z zazdrości są w stanie być bardziej fałszywi, niż można by się było tego spodziewać Więc miejcie w poważaniu krytykę na Wasz temat, bo nikt nie ma prawa Was oceniać lub z kimś porównywać


  • awatar Pani Hidden †: mm widzę historia miłosna się szykuje ;) oj ja jestem bardzo stresująca.. zazwyczaj rano pije melise jeśli wiem, że w szkole mam jakiś występ, odpowiedz ustną czy ważny sprawdzian - pomaga ;) Pozdrawiam ;) Zapraszam . ♛ ♥
  • awatar My Life Story: @Melancholic.Princess ♥: Spać na scenie raczej nie będę :D hahaha :D To byłby występ :D Spróbuję policzyć ! :D Dzięki :)
  • awatar Melancholic.Princess ♥: No, no coś się zaczyna, nowy romansik :D Sposób na stres? Ja liczę od 1 do 20 i pomaga, a jak mam gorsze dni to słucham muzyki albo śpię i stres mija :) napewno pójdzie Ci dobrze! Trzymam kciuki! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Siema wszystkim
Coraz mniej czasu do końca ferii i ... na wpisy !
Niestety. Mimo to dzisiejszy dzień był dla mnie ... UDANY ! 9.00 geografia, później niemiecki itp. ale dzisiaj doszłam do wniosku że ...
... od czasu do czasu warto się ruszyć z domu, żeby spotkać kogoś takiego jak on <3
Powalający szczery uśmiech i te jego oczy sprawiają, że wymiękam ^-^
A Wam jak minął dzisiejszy dzień ?

Ps. Ten pikny kolażeł jest mój
Może nie wyjątkowo śliczny ale mój :v


  • awatar Opki <3 <3: W sumie nie było źle... Porobiłam trochę zadań, potem przyszedł kolega brata min. walczyłam z nimi o mój telefon, a potem bawiliśmy się w chowanego :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć
Miałam dzisiaj lekkiego doła bo wszędzie widzę zakochanych ! Prawie rok od rozstania z chłopakiem , od czasu do czasu mam dni, w których przeszkadza mi widok zakochańców.
Za to znalazłam dwa fajne cytaty.
Oba są poniekąd związane z moim życiem mimo że są wręcz przeczące.

1." [...] kochał ją tak bardzo i od dawna,
że nie mógł już pojąć żadnego innego cierpienia,
które nie zaczynałoby się od niej." ~ Gabriel Garcia Marquez

2."Jestem za blisko, żeby mu się śnić." ~ Wiesława Szymborska

Piękne cytaty i JEDYNE, które dzisiaj poczułam.
Aż za bardzo.

A Wy macie jakieś ulubione cytaty (optymistyczne, pesymistyczne, jakiekolwiek)?
  • awatar Opki <3 <3: Cytaty piękne <3 Ogólnie ja nie mam ulubionych, wszystkie są cudowne xD Choć ostatnio spodobały mi się słowa ( z polskiej wersji piosenki): " Nie zranisz mnie, nie boję się Strzelaj więc, strzelaj więc Kula twa zmienia cel, Strzelaj więc, strzelaj więc " i :) " Wymierzasz cios, lecz tylko ciebie czeka ból " Na razie to takie dwa ulubione cytaty ♥
  • awatar My Life Story: @Mikoush: @Stworzona, by żyć: chwalcie się jakie a niee tacy tajemniczy xd
  • awatar Mikoush: a no mam :D i to kilka :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Siema
Chciałam się Wam pochwalić moim szczęściem
Tak jak przewidziałam , jutro próba a mnie łapią jakieś problemy z gardłem. Więc szybko "Tato błagam Cię jedź mi po Vocaler". Już mam opakowanko. Nie leczy chorób gardła ale lepiej mi się po nim śpiewa. Teraz sobie jeden wezmę i jutro z dwa (oczywiście nie na raz ) przed próbą to może jakoś pójdzie Grunt, że jest smaczny i działa Czy Wy też tak macie, że jak "jutro" ma być dniem ważnym to jakaś tajemnicza siła "coś" popsuje ?
Miłego


  • awatar My Life Story: @Opki <3 <3: Nie wiem jak to wygląda u Ciebie z tym co Twoja mama mówi ale ja mam naprawdę nadwrażliwy żołądek. Dwa dni po tabletce ibupromu i już leżę :/ A po Vocalerze nic jeżeli o to chodzi :P No nic, życzę powodzenia w powrocie do formy ;)
  • awatar My Life Story: @Mikoush: Nie daj się koledze wykiwać bo chcę Cię posłuchać kiedyś ! :D Hahahahaha :D
  • awatar Mikoush: U mnie w zespole śpiewam ja i mój kolega niestety teraz mój kolega nadrabia za nas dwóch :D może to i lepiej xdd bo ja straciłem głos jak trochę pośpiewam to koniec nic już później mówić nie mogę :/ byłem u lekarza i mam jakieś skierowania do innych lekarzy i na badania zobaczymy czo będzie : a tobie życzę zdrowia :D trzymam kciuki :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam witam

Post o dupiemaryni tak naprawdę xD
Plany na ferie takie obszerne były
Nauczyć się, poszaleć, powychodzić z domu, porobić koleżance kilka sesji, poopierdzielać się ...
A przez to półrocze tak popitalaliśmy w szkole z materiałem, że spałam po 3-4 godziny żeby życie ogarnąć i większość ferii przespałam
Zgłodniałam. Może dlatego, że cały dzień nic nie jadłam ?
Tym czasem wstawiam zdjęcie z wakacji
Niestety, koleżanka chciała żebym ją "wycięła".
I chwalcie się co zamierzaliście robić w ferie/urlop ? I ile z tego wyszło Może nie tylko ja "przegapiłam" tydzień
  • awatar Księżniczkaa. ♥: Miałam się pouczyć, nadrobić z nauką, ale cos mi nie wyszło...:c Miałam też pojeździć po miastach autobusami z koleżanką, ale byliśmy tylko raz, a potem jakoś nam się nie chciało...
  • awatar Mikoush: hahahaah powiem ci że ja to i leniłem się i spałem bardzo dużo przez narkozę i takie tam ogólnie pierwszy tydzień spędziłem w szpitalu a też miałem plany ale wyszło jak wyszło :D i piękna ^,^
  • awatar Wieczna Studentka: Ja przez tych kilka wreszcie upragnionych wolnych dni leniłam się bez żadnych wyrzutów sumienia :). Bo przecież nie wiem kiedy taka dobroć znów nastanie :D.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Cześć wszystkim zgromadzonym

Blog będzie anonimowy, dlatego zdjęcia też będą raczej incognito. A więc moje incognito włosy
Z góry przepraszam za kiepską jakość
Notka taka psychologiczna bo chciałabym żebyście wypisali w komenach kilka swoich atutów
Nie chcę tutaj wiedzieć komentarzy typu "nie mam atutów" BO KAŻDY MA !
Więc jazda, chwalcie mi się swoją zajebistością bo chcę się poopalać w jej blasku <3

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Właściwie co to jest "sztuka" ?
Nie ma konkretnej definicji. Dla mnie sztuka to coś oryginalnego, wytworzonego przez artystę,bądź jakieś działanie wyróżniające się wartością estetyczną i moralną. Dla niektórych wpis może być mega nudny, ale byłoby mi miło gdybyście jednak go przeczytali. Wygląda to tak. Mało który człowiek XXI wieku interesuje się sztuką bo zazwyczaj "styka się" z nią w szkole. A jak wszyscy wiemy to co dzieje się w szkole bardziej niż rzadko ma związek z tym co nas interesuje. Słowo "sztuka" już nam się kojarzy z jakąś plastyką, Janem Matejko czy historycznymi dziełami a tutaj chodzi o to, żeby zainteresować a nie zniechęcić.I nie ! Sztuką nie jest tworzenie dennych, ogłupiających seriali typu "Szkoła". Uwierzcie mi na słowo, im więcej tego oglądacie tym większe głupoty robicie.
Nie wiem jak Wy, ale jak byłam w podstawówce to często chodziliśmy do instytucji typu BWA.
Wiem, że filmy są dla Was ciekawsze ale zróbcie sobie postanowienie na nowy rok (nawet jak średnio macie na to ochotę), przecież trzeba się rozwijać i poszerzać horyzonty. Postanówcie, że chociaż raz pójdziecie do teatru (z własnej woli nie ze szkołą na wyjściu obowiązkowym) i raz na jakąś wystawę sztuki A nóż Wam się spodoba. Nie mówię, żeby do teatru iść na operę (bo to dość specyficzna forma sztuki, po pierwszym spektaklu albo ją pokochasz albo znienawidzisz), ale nawet na jakąś komedię Sprawiłoby mi to ogromną radość bo jako człowiek o duszy artystycznej lubię jak ludzie chwalą coś tak pięknego jak sztuka.
Poza tym może odkryjecie nową pasję
Moja koleżanka po wystawie w galerii sztuki stwierdziła że na bank rysuje lepiej. Pomijając fakt, że rzeczywiście ładnie jej to wychodziło trzeba pamiętać że sztuka nie zawsze jest do zrozumienia... Częściej do podziwiania hahaha
I dostępność sztuki.
Dosyć dostępna, chociaż ja przed chwilą się wkurzyłam bo dawno nie byłam w BWA, chciałam iść a najbliższa wystawa ma taką "okrągłą" cenę, że chyba poczekam aż mnie będzie na nią stać
Ale są też wystawy nieodpłatne na które Was serdecznie zapraszam. Tak powiem Z PRZYMRUŻENIEM OKA "od czasu do czasu trzeba się odchamić "
Życzę miłej nocki ;*
  • awatar Gość: A moze po prostu zwykle przemęczenie? Zycie ma tyle sztuki samo w sobie, że na wiecej juz sił nie starcza XD
  • awatar Gość: Ech, czasy lenistwa mamy - jak sztuka sama nie przyjdzie do domu, to nie chce sie nigdzie wychodzić :D
  • awatar Mian: Podoba mi się wpis. Czasami, aczkolwiek rzadko zdarza mi się stwierdzić, że mam duszę artystki. Lubię tworzyć różne rzeczy, rysunki, obrazy, portrety, muzykę itd. Szkoda, że mieszkam poza miastem i mam utrudniony dostęp nawet do kina :') Ostatnio miałam okazję być w teatrze muzycznym, co prawda ze szkołą, ale po przejrzeniu repertuaru zaczęłam snuć na co bym się wybrała (: W operze nigdy nie byłam, ale bardzo bym chciała (: Pozdrawiam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej Kobitki

Dzisiaj mam bardzo dobry humor.
I to przez zwyczajny sen
Miałyście kiedyś tak ? chwalcie się co się Wam przyśniło ?
Ja dzisiaj jestem wręcz rozanielona ... nawet pracować się chce.
Trzeba powoli wracać do śpiewania, bo niedługo występ. Poezja śpiewana nie jest prosta.
I chyba to mi się w niej najbardziej podoba.
Z góry przepraszam za jakoś zdjęć. Kalkulator nie spełnia się w roli aparatu


  • awatar Mikoush: Dlaczemu akurat kobitki :p jestem facetem :p :D Sny są różne nie raz wgl mi się nie pojawiają ale teraz tak mi się trafia że są przepiękne :D no i powodzenia na występie mam nadzieję że może kiedyś razem zaśpiewamy :D
  • awatar PoProstuMarzycielka: Powodzenia na koncercie ;) A co do snów... oczywiście. Nie raz wstałam rozanielona lub zapłakana ;)
  • awatar ania mm: Fajny blog ^^ obserwuję ;) zajrzysz do mnie? Pozdrawiam :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dużo blogerek tutaj odchudzających się podaje wymiary. I dobrze, dzięki temu mogłam sprawdzić ile dziewczyn ma już jakiś problem a ile słusznie chcę coś dla siebie zrobić.
I uwaga ! Co się okazuje jak ktoś już się wgłębi w "problemy" dziewczyn dążących do bycia fit ? Sprawdziłam ich BMI. Zdecydowana większość powinna zacząć chodzić do psychologa i nie mówię tego złośliwie. Ich BMI wskazywało "wagę początkową i wzrost" jako wagę prawidłową w granicach dolnych bądź już niedowagę.
Przykładowo Pani Y do niedowagi brakowało 1 kg.
A zamierza schudnąć -10kg.
Z kolei Pani X jest już -5kg pod kreską co oznacza, że za jej wymarzone -8kg będzie już ZA CHUDA AŻ O 13 KG!

Dlaczego warto sprawdzać swoje BMI ?

Chociażby dla zdrowia. Proponuje używać kalkulatorów BMI w internecie, najlepiej tych, które pokazują jaki przedział wagowy jest prawidłowy dla danego wzrostu. Pomaga on podjąć dobrą decyzję. Jest bardziej obiektywny niż Ty. Jeżeli czujesz się gruba a BMI pokazuje Ci coś zupełnie odwrotnego warto z kimś o tym porozmawiać. Najlepiej zgłosić się do psychologa.
Wbrew niektórym opiniom, psycholodzy są po to, żeby pomagać. Pozwalają na wczesne wykrycie skłonności do zachorowań na anoreksję lub bulimię. Im wcześniej się zdecydujesz tym dla Ciebie lepiej.

Co jeśli BMI się z Tobą zgadza ?

Odchudzaj się ! Ale spokojnie i z głową. Nigdzie Ci się nie spieszy Kilka podstaw :

1.Znajdź zaufaną osobę, z którą mogłabyś o tym porozmawiać np. mama, ciocia itp. Ja mam cudowną mamę, z którą "gramy do jednej bramki". Nic nie muszę przed nią ukrywać i mam w niej prawdziwe wsparcie.

2. Skonsultuj się z lekarzem. Sprawdź swoje wyniki morfologii. Jeżeli miałaś jakieś kontuzje, złamania itp. skonsultuj się z ortopedą. On pomoże Ci ustalić, które ćwiczenia możesz wykonywać
i czym zastąpić te, których nie możesz robić.

3.Może masz w swoim otoczeniu kogoś, kto też by chciał zrzucić parę kilo. Możecie się nawzajem wspierać.

4. Mądry jadłospis + ćwiczenia = 50% sukcesu.
Udaj się do dietetyka. On pomoże Ci ustalić jaka dieta byłaby dla Ciebie najlepsza.
Jeżeli chodzi o ćwiczenia.
Zaczynaj ćwiczyć stopniowo i co kilka dni rób przerwy. Kuracja szokowa dla Twojego organizmu(np. serca) nie jest wskazana. Jeżeli nie ćwiczysz na w-f'ach i masz słabą kondycje możesz zacząć od spacerów. Organizm najlepiej przyjmuje zmiany stopniowo i tego trzeba się trzymać.

5.Nie spiesz się, bo nigdy nic dobrego z tego nie wyjdzie.Chcesz schudnąć do lata 20 kg a został miesiąc ? Nie uda Ci się tego zdrowo zrobić ... wyznacz sobie inny cel np. w październiku mam urodziny- włożę tę cudną sukienkę i będę się w niej dobrze czuła. To jest możliwe. I co najważniejsze ZDROWE !

6.Nastawienie jest ważne równie mocno jak dieta i ćwiczenia. Warto znaleźć sobie dobrą motywację.
Można też założyć zeszyt, w którym możesz zapisać swoje notatki, małe sukcesy, plany ćwiczeń itp.

7.Nie stwarzaj sobie w głowie presji ! To może utrudniać Ci pracę nad sobą.

8. Pij dużo wody (niesłodzonej zielonej herbaty) pomoże Ci to w odchudzaniu.

9. Ćwicz regularnie. Gdybyś zauważyła u siebie pogorszenie się stanu fizycznego np. omdlenia, zawroty głowy, duszności koniecznie skonsultuj się z lekarzem !

10.Dbaj o odpowiedni poziom suplementów w Twoim organizmie. Dodatkowo przy za dużym apetycie polecam chrom dostępny w aptekach.

UWAGA !
Jeżeli odpowiednia dieta i ćwiczenia nie będą dawały rezultatów zgłoś się do lekarza. Być może Twój organizm nie do końca dobrze funkcjonuje.

Warto pamiętać o tym, że wszystko należy robić z głową !
Powodzenia <3
  • awatar My Life Story: @Opki <3 <3: Prawidłowo ! :) Tak trzymać :)
  • awatar Opki <3 <3: Mądry wpis :) No i przydatny ;) Parzyłam, na niektóre blogi takich dziewczyn i trochę im współczuję i sądzę, że potrzebny jest im psycholog. Mierzyłam swoje BMI i mam ok. 19 - czyli dobre :D Mimo to i tak nie dawno zaczęłam zadbać o zdrową dietę i jakieś ćwiczenia, ale nie dla odchudzania - dla wzmocnienia ciała, po prostu dla zdrowia ;) :D
  • awatar My Life Story: @insulinooporna: Dziękuję miło mi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam drogie blogerki.
Przepraszam za dosyć mało tolerancyjny tytuł.
Już drugi wpis a właściwie trzeci o odchudzaniu.
Niepokoi mnie jedna sprawa na całym pingerze.
BLOGI O ODCHUDZANIU.
Pozdrawiam osoby, które robią to z głową. Jest takich kilka, popieram, sama staram się troszkę zrzucić.
Ale ...
Weszłam na kilka blogów pod rząd(blogi były wybierane przypadkowo).
2/10 blogerek to te pozdrawiane wcześniej.
Niestety, osiem blogów propaguje głupotę
Już wcześniej wspominałam moją szczerość. Będę pisała to co myślę, bo jeżeli przestanie mnie lubić 9/10 osób to i tak będzie warto otworzyć oczy tej jednej.
Pierwsza sprawa.
Wchodzę na bloga X i co widzę ?
Przykładowy bilans :
Ś: Woda z cytryną
2Ś: Woda z cytryną
O: Woda z cytryną
K: -

Ćwiczenia:
1 h biegania
100 brzuszków
100 pajacyków
30 min skakania na skakance

Z całym szacunkiem trzeba być albo idiotą albo osobą chorą na anoreksje, żeby coś takiego odwalać.
Rozumiem wszystko. Nie można myśleć tylko o sobie. Jeżeli chcesz się głupio odchudzać-okey, Twoja sprawa,ale nie publikuj tego. Wiecie ile młodych dziewczyn (nie myślących w sprawach wzbudzających w nich duże emocje) zaczyna brać przykład z takiej głupoty? Wiecie co się potem z nimi dzieje ?Ja wiem.

Druga sprawa
Wasze zdrowie. Skoro twierdzisz, że taka dieta jest zdrowa zrób pobranie krwi przed i po diecie.
Porównaj, idź do lekarza. Solidnie puknij się w łeb zanim olejesz fakt, że spadły Ci wyniki.

Za jakiś moment wstawię kolejnego posta.
Jego tematem będzie kilka podstaw, na które powinno się zwrócić uwagę nim zaczniemy się "dietować" na własną rękę.



 

 
Cześć
Moja "dieta cud", której nie doceniałam to DIETA KARDIOLOGICZNA. Ale uwaga ! W internecie jest bardzo dużo "diet kardiologicznych". Ja wiem ,że ta działa na pewno, ale za resztę poręczyć nie mogę
Wgl. to pierwsza znana mi dieta , w której im więcej zjesz tym więcej schudniesz.

DIETA: kardiologiczna
O DIECIE: Dieta powstała w klinice (nie pamiętam nazwy) układana przez specjalistów. Ma ona na celu szybką utratę wagi.W klinice była stosowana przed ważnymi operacjami np. na bajpasy. Dieta ZWALCZAJĄCA NADCIŚNIENIE. Sama zauważyłam wiele korzyści ze stosowania.

JADŁOSPIS

ŚNIADANIE:
*1/2 grejpfruta lub 1/2 szklanki niesłodzonego soku grejpfrutowego,
*2 jajka w każdej postaci,
*2 plasterki boczku.(może być smażony)

LUNCH:
*1/2 grejpfruta lub 1/2 szklanki niesłodzonego soku grejpfrutowego,
*sałata z dowolnym sosem,
*mięso w dowolnej postaci i ilości.

OBIAD:
*1/2 grejpfruta lub 1/2 szklanki niesłodzonego soku grejpfrutowego,
*mięso w dowolnej postaci i ilości (może być ryba),
*warzywa zielone lub czerwone (dowolna postać, ja preferuje raczej surowe lub na patelni)

PRZEKĄSKA PRZED SNEM:
szklanka soku pomidorowego lub chudego mleka (0,5%)

WSKAZÓWKI:

1.Przy każdym posiłku jedz do sytości.
2.Nie pomijaj boczku przy śniadaniu, czy sałaty przy obiedzie- to kombinacja produktów, które spalają tłuszcz.
3.Grejfrut jest ważny, bo działa jako katalizator i przyspiesza proces spalania.
4.Ogranicz picie kawy, zaburza ona równowagę insulinową, która potrzebna jest w procesie spalania (limit to 3 filiżanki dziennie).
5.Nie podjadaj między posiłkami jeśli będziesz odczuwać głód.
6.Nie jedz deserów, pieczywa, białych warzyw, ziemniaków. Możesz podwajać, potrajać dokładki mięsa, sałaty i warzyw. Im więcej zjesz właściwej kombinacji produktów pokarmowych, tym więcej zgubisz kilogramów.
7.Żadnych owoców.

UWAGI:

1.W tej diecie nie ma cukru i skrobi, które są lipidami i są odpowiedzialne za formowanie się tkanki tłuszczowej. Tłuszcz nie jest odpowiedzialny za powstawanie tkanki tłuszczowej, odwrotnie- pomaga ją spalić.
2.Wszystkie napoje muszą być bezcukrowe i bezkofeinowe
3.Nie można jeść cebuli, ziemniaków i selera naciowego
4.Można jeść cebulę czerwoną, brokuły, sałatę lodową, pomidory, paprykę, zieleninę, kapustę, rzodkiewkę, szpinak, marchew, fasolę szparagową.
5.Należy pić dużo wody.

EFEKTY:

1.Przez pierwsze cztery dni waga nie spada, na piąty dzień traci się od 2,4-2,6 kg.
2. Po kuracji 12-dniowej (po 12 dniach należy zrobić przerwę min.2 dni) można schudnąć od 7kg-10kg.

WAŻNE ! (dot.kobiet)
Nie stosować diety podczas okresu !

OSOBISTE UWAGI:
1.Najwięcej się chudnie na mięsie z kurczaka.
2.Zielona herbata lub Yerba mate (oczywiście niesłodzona) wspomagają proces odchudzania.
3.Nie pić napojów typu "Pepsi Light".
4.Ja jak już nie mogę wytrzymać i chce sięgnąć po coś słodkiego staram się zmotywować. Jeżeli motywacja zawodzi żuję bezcukrową gumę do żucia.
5.Twoja przemiana materii może się troszkę zwolnić więc nie panikuj-mięso się długo trawi(właśnie dzięki temu Nas odchudza) Trzeba się dużo ruszać ! Chociażby chodzić.Pomaga to w procesie trawiennym.
6.Jeszcze raz: PIJ DUŻO WODY (NIESMAKOWEJ) !
7.Można używać dowolnych przypraw.
8.Nie używać majonezu (nie wiem jak z ketchupem)
9. Polecam jeść dużo sałaty (więcej się chudnie niż bez)
10. Ćwiczenia pomagają schudnąć więcej.
11.Można kupić w aptece chrom jeżeli chce się troszkę zniwelować apetyt.
12.W miarę możliwości się wysypiać.
13.Pomaga jedzenie o stałych godzinach.
14.Słyszałam, że ocet jabłkowy też może znacząco zmniejszać apetyt. Ale proporcje wyszukajcie w necie bo sama nie stosowałam.

Jak już wcześniej mówiłam, nie cierpię mięsa.
Nie lubiłam grejfrutów. Dziwiłam się jak mi mówili, że potem to "najprzyjemniejsza" część diety- ale faktycznie.Do mięsa było się mi bardzooo trudno przyzwyczaić ale warto było. Ponadto od momentu stosowania diety mam lepszą odporność. Jestem troszkę chorowitką ale grejfrut podnosi poziom odporności.

Mam nadzieję, że chociaż troszkę przyczyniłam się tym wpisem do Waszych małych-wielkich sukcesów w utracie wagi Ja po pierwszej "próbie nieukończonej" bo na 8 dzień dostałam okresu schudłam 7,5 kg

Życzę powodzenia, wytrwałości i motywacji <3
  • awatar Opki <3 <3: Dieta w sumie ciekawa, ale raczej nie będę jej stosować, bo jak na razie mi to nie potrzebne. Ale może przyda mi się kiedyś w przyszłości :D
  • awatar perasperaadastra81: ależ jestem ciekawa tej diety :)
  • awatar My Life Story: @Salute, new me is comin ♛: jak ją Ci zazdroszczę ! :) ja nie dość że się namecze to jeszcze nic. A ta dieta jest dla mnie zbawieniem. Pierwsza jaka na mnie działa. Już prawie straciłam nadzieję. Oby tak dalej ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć
Widzę że jest tutaj bardzo dużooo blogów o odchudzaniu i dietach.
Ja właśnie postanowiłam coś zmienić (tak, jestem trochę kuleczką).
Przytyłam jakoś tak w okresie brania leków na alergię- niestety, roztocza są "całoroczne".
Od jakiegoś czasu przestałam już brać te cholerne tabletki. Waga nie spadła. Zaczęłam stosować coraz to nowsze diety. Ćwiczyłam i to naprawdę ciężko, odstawiłam słodycze, palić nie palę od zawsze.
Żadna, ale to ŻADNA dieta nie działała. Ba, starałam się nie poddawać ale wyobraźcie sobie że wszystkiego sobie odmawiacie, jecie według diety, ćwiczycie (ja biegałam 1-2h dziennie i to codziennie) i daje to rezultat w postaci 1kg/mies.
Przyznać się ile z Was by czekała pół roku z takim trybem życia na -5 kg ?
Lekarz stwierdził że to musi być coś z hormonami. Faktycznie, miesiączki mam strasznie bolesne.
Wracając do tematu.Na jednej z "wizyt" u swojej rodzinki poznałam dietę która "jest niemożliwa w zwalczaniu tłuszczu". Koleżanki mojej cioci z pracy pochudły na niej naprawdę sporo bo od 8-20 kg ! Bez efektu jo-jo !
Dieta szybka, efektywna, bez ćwiczeń, tabletek, liczenia kalorii. Niemożliwe ?
Też mi się tak wydawało. Po usłyszeniu jadłospisu i rezultatów, pierwsza obawa to czy nie przytyję jeszcze bardziej ? Nie miałam za wiele do stracenia. Podjęłam się. Wiecie co ? OPŁACAŁO SIĘ ! Możecie mi wierzyć albo nie ale wszystko było tak jak opisywali. Dieta szczególnie przyjemna dla osób lubiących mięso(więc nie dla mnie ale jakoś się przełamałam, było mi naprawdę nie łatwo bo mięsa nie jadłam już kilka lat).
Na początku nie chudnie się nic przez 4 dni a na dzień piąty chudnie się od 2,3 kg do 2,6 kg !
Sama w to nie wierzyłam. Pomyślałam że następna "przereklamowana cud dieta". PRZYZNAJĘ SIĘ- NIE MIAŁAM RACJI. Gdy weszłam na wagę dnia piątego pojawiła się waga mniejsza o 2,5 kg. Wiecie jaka to radość dla osoby, której nic nie pomagało w eliminowaniu dodatkowych kg ?
Mało tego. Waga się utrzymywała. Po zrobieniu 12 dni diety ważyłam 9 kg mniej i przyznaję się że trochę zasad "połamałam". Waga utrzymuje się póki nie zacznie się jeść dużo tuczących rzeczy. Tak, zawaliłam zaczęłam sobie troszkę pozwalać. Ale waga rosła zdecydowanie wolniej niż przed dietą.

Jeżeli zobaczę zainteresowanie to umieszczę tutaj cały opis tej diety. Dziewczyny mówię wam, WARTO.
  • awatar FitGirl95: Bardzo jestem ciekawa jak uzyskałaś takie rezultaty :) Chciałabym bardzo poznać tą dietę :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem singielką tak jak już pisałam.
Walentynki traktuję bardziej pod kątem miłości do przyjaciół niż "drugiej połówki".
Nie ma co się załamywać ani przesadzać.
Bardzo dużo ludzi "kocha się" tylko dzisiaj ... bo przecież po co "bez okazji" powiedzieć kocham.
Więc rada dla ludziów
1.SINGLE/SINGIELKI przestańcie rozpaczać, wzgardzać 14 lutego bo dzień jak każdy inny.
2. PARY, PARKI, PARECZKI
Przestańcie się mizdrzyć po ulicach skoro macie własne domy. Nie każdy ma ochotę patrzeć na to jak nie możecie się od siebie odessać.
3.ZAKOCHAŃCE okazujcie swoje uczucia nie tylko w Walentynki

Ps.Dzień dzisiejszy z najlepszymi, bo nie trzeba świętować walentynek z ukochanym chłopakiem/ukochaną dziewczyną. Można świętować z ukochaną przyjaciółką <3 !
 

 
Jest dzień przed walentynkami.
Jestem legalną singielką.
Ale czy Was nie wkurza taka presja otoczenia ?
Gdzie nie wejść, co nie zrobić ... CIĄGLE motywy serduszek, róży misiów itp.
Boli mnie to ... Szczególnie że równo rok temu spotkałam się ze swoim już "eks" chłopakiem.
Im wcześniej widziałam takie "oznaki" zbliżających się walentynek tym bardziej bolała mnie tamta sprawa. A niestety ... walentynki są świętem corocznym ... Może za rok albo za dwa będę z kimś kto pozwoli mi zapomnieć czemu chce mi się zakopać pod ziemię w tym roku ...

Miłej nocy.
 

 
Przerzucając rano kanały w tv trafiłam na końcówkę "Dzień dobry TVN".
Program lubię ale dzisiaj dał mi do myślenia ostatni występ.
Dlaczego znaczna większość tam występujących
śpiewa z playbacku ? Ja rozumiem tremę ale osobiście bardziej doceniam osoby śpiewające "mimo wszystko" na żywo. I ludzie ... co się stało z feelingiem ? Czy to nie feeling sprawia że mamy ochoty słuchać jakiegoś wykonania ? Czy to w rapie, popie czy rocku ... To feeling według mnie odgrywa główną role jeśli chodzi o "granie na uczuciach" słuchaczy. Utwór dobrze wykonany "wokalnie" można nazwać w momencie, w którym słuchacz ma ciarki nawet po 3 przesłuchaniu piosenki. I to te miłe ciarki oczywiście A nie te spowodowane bólem uszu haha
Włączając radio zdarzyło mi się tylko raz doznać ciarek ... Co się stało z tymi "artystami" ?
Jeżeli kiedyś ktoś o mnie usłyszy to obiecuję! - postaram się śpiewać jak najlepiej, z uczuciem i piosenki z sensem a nie te "hamerykańskie" teksty które po przetłumaczeniu są tak beznadziejne że już się nawet nie chce tego słuchać.
Miłego dnia
I chwalić się kto tak jak ja zaczął się feriować ?
 

 
Od początku roku ponownie spotkaliśmy się w jednej klasie z dawnym przyjacielem.
To była bardzo bliska przyjaźń, takich dziaciaków 7-13 lat
Nie wiem jak rozumieć teraz jego zachowanie... takie kompletnie obojętne ... Umie się odzywać do wszystkich poza mną ... Jakby mnie nigdy nie było ...

Łatwiej jest przełknąć gorzką prawdę niż żywić się obojętnością ...
  • awatar My Life Story: @` Balbina <3: Coś czuje że u mnie tak nie będzie, wygląda to tak jakby mnie uwielbiał albo nienawidził :P
  • awatar ` Balbina <3: Byłam w podobnej sytuacji, ale z obojętność do mnie jesteśmy teraz najlepszymi przyjaciółmi a co więcej zachowujemy się jak Rodzeństwo :D
  • awatar ` Balbina <3: Byłam w podobnej sytuacji, ale z obojętność do mnie jesteśmy teraz najlepszymi przyjaciółmi a co więcej zachowujemy się jak Rodzeństwo :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Liceum, piękny czas ... chyba najpiękniejszy do tej pory.
Będę tu szczerze pisać co mi leży na sercu, co mnie cieszy, zastanawia.

Od początku.
Jestem dziewczyną (jak już wcześniej ustaliliśmy)
Chodzę aktualnie do 1 klasy LO
Jestem raczej zamknięta w sobie, nieufna.
Jestem INNA. Nie lepsza, nie gorsza... po prostu inna. Nie mam za dużo przyjaciółek. Mam 3 zaufane osoby "z zewnątrz". Nie należę do "elity" z własnego wyboru. Nie lubię się nikomu podlizywać. Mam własne zdanie,mówię szczerze i otwarcie mimo dosyć dużej nieśmiałości. Śpiewam ,fotografuję czasami boksuję.
Staram się robić to co kocham.
Mam wiele wad, kilka zalet.
Jestem osobą "aktywną".
"Aktywną" - tą, która widząc krzywdę nie przechodzi obojętnie, pomaga, mówi wprost że coś jej się nie podoba.

Zaczęłam pisać bloga bo czuję że to mi pomoże pogodzić się z niektórymi sytuacjami w moim życiu.
Pomoże spojrzeć z większym dystansem do swoich decyzji i do siebie samej. A może też komuś z Was
 

 
Zamiast zanudzać kto mnie zainspirował do założenia bloga itp. itd.
Krótko o mnie w opisie ...
Jakieś pytania- priv.
Jakaś rada, uwaga ? Pisz !
Miłego czytania.